Forum -> Ogólne
| Tytuł: | Ogólne |
| Autor: | Xavier 25.5.2010, 09:58 |
| witam serdecznie, chciałam poruszyć temat opłat jakie banki pobierają za różne swoje produkty, np przedłużenie limitu kredytowego na kolejny rok. Nazywany często Dopuszczalnym Saldem Debetowym rozumianym w regulaminie jako saldo ujemne. początkowo zachęcają darmowymi kosztami a opłaty związane jedynie z nieterminową spłatą. Tymczasem okazuje się że bank ma prawo zrobić co mu się podoba.... rozwiązać umowę przed czasem - zrozumiałe przy nierzetelnych klientach, ale jeśli chodzi o przedłużenie lub opłaty za to że nie wykorzystuje się salda, to jest moim zdaniem lichwiarstwo!! zwłaszcza że w regulaminach określenie DSD nie jest wprost nazwane kredytem i nie ma w nim jasnej i klarownej informacji że podlega to taryfie prowizji i opłat. Jeśli macie jakieś spostrzeżenia zapraszam do dyskusji. | |
| Tytuł: | Ogólne |
| Autor: | Znawca 28.7.2010, 15:17 |
| Pierwsze spostrzeżenie - Dzienne Saldo Debetowe nie może być niczym innym jak kredytem. Debet w określeniu już oznacza zapis na minusie więc nie rozumiem, dlaczego wg ciebie to nie jest kredyt. Drugie spostrzeżenie - w obecnych czasach, aby nie dać się zaskoczyć, należy regularnie czytać to co bank do nas wysyła ale nie tylko w formie papierowej - ostatnio modne jest ogłoszenie zmian w tabelach na stronie lub przez system bankowości internetowej i to już wystarcza. Można to uznać za pewną formę naciągactwa chociaż bardziej mi tutaj pasuje nieuczciwa praktyka. Powtórzę jeszcze raz - nie daj się zaskoczyć bankowi. Wiem, że czasem są ważniejsze sprawy, ale jeśli chcesz kontrolować to co się dzieje z twoimi finansami może warto poświęcić raz na tydzień godzinę lub dwie. | |



